|
Napisał Piotr G. Gryko
|
"[..] z dobrze poinformowanych źródeł z Brukseli, właśnie potwierdzonych przez moich przyjaciół dziennikarzy: otóż Unia Europejska od 2010 roku chce wprowadzić przepis o konieczności umieszczania w dowodach tożsamości nie tylko danych o rodzicach (dotychczas nie wiadomo dlaczego tylko tak), ale też o dziadkach i pradziadkach. Tu chodzi o włączenie krajów UE do badań nad wspólnym europejskim korzeniem."
"[..] Dane o dziadkach i pradziadkach będą też wymagane przy składaniu jakichkolwiek wniosków o kredyt na np. lodówkę, samochód czy mieszkanie - kto sięgnie głębiej w dane o rodzinie, będzie miał lepsze warunki w spłacie kredytu. Nie mówiąc już o wizach amerykańskich, gdzie korzenie dziadka i pradziadka muszą być zbadane, dla ochrony przed różnymi grupami nacisku [oraz w celu obrony przed terroryzmem]."
"[..] W świetny sposób łączy się to z nowoodkrytą przez polskiego genealoga i odkrywcę Jacka O. zasadą podejścia do życia słynnego polskiego pisarza Melchiora Wańkowicza - "Nie podam ręki nikomu, kto nie zna nazwiska prababki z domu" właśnie ogłaszanej przez towarzystwa genealogiczne we wszystkich polskich mediach." |
|
Ostatnia aktualizacja ( czwartek, 08 styczeń 2009 )
|